Podróż samochodem przez Rumunie

          Jedną z możliwych tras które możemy wybrać jadąc do Bułgarii to droga przez Rumunię. Wybierając tą trasę możemy ominąć większość płatnych dróg i autostrad do pokonania będziemy mieli około 1200km wyruszając z Barwinka. Również plusem jest, że jedziemy tylko przez kraje UE. Paszport nie jest wymagany, przejścia graniczne są symboliczne.

Polska -> Słowacja -> Węgry-> Rumunia ->Bułgaria

Barwinek->Słowacja

          W naszą drogę wyruszamy z przejścia granicznego Barwinek kierujemy się na Presov, jeśli nie chcemy opłacać winiety musimy ominąć płatne drogi na Słowacji co nie jest trudne (mapa płatnych dróg Słowacji). Jeśli jednak decydujemy się na płatny odcinek Presov do Koszyce to musimy opłacić winietę na granicy , cena dla samochodów osobowych poniżej 3.5t to 10EUR za 10 dni lub 14EUR za miesiąc.

Węgry

          Granicę Słowacko Węgierską pokonujemy bardzo szybko bez zbędnych kontroli i kierujemy się na Tokaj. Tokaj to urocza mała miejscowość w której można nabyć dobre wino z przydomowych winiarni co ważne w dobrej cenie. Kolejnym naszym kierunkiem jest Nyíregyháza a dalej Debrecyn w którym zaczynamy szukać kierunkowskazów na granicę z Rumunia i miejscowość Oradea.

Rumunia

         Na granicy z Węgiersko-Rumuńskiej pamiętamy o zakupieniu winiety. Pierwszą większą miejscowością jaka miniemy to Oradea dalej kierując się na Cluj-Napoca którą omijamy obwodnicą. Jadąc dalej trzymamy się cały czas głównej drogi na Sibiu. Większość z nas właśnie w okolicach Sibiu zdecyduje się na przerwę w końcu przejechaliśmy już dużą część Rumunii oraz wcześniej Polskę, Słowację i Węgry. W okolicach tej miejscowości jak i w samej miejscowości można znaleźć tanie motele i hoteliki, cena od 15zł za osobę w górę. Mamy za sobą ponad połowę drogi za nami.
          Wyjeżdżając z Sibiu cały czas kierujemy się na Bukareszt, nie warto wybierać skrótów gdyż drogi boczne w Rumuni są bardzo dziurawe i możemy stracić więcej czasu niż nam się to wydaje. Dojeżdżamy do Bukaresztu i na obwodnicy mamy dwie możliwości, zjazd na Ruse lub Constanta.
- Wybierając zjazd na Ruse droga prosto poprowadzi nas do Bułgarii, zapłacimy za przejazd przez most nad Dunajem. Jadać dalej kierujemy się na Varne, droga jest dobra i powinniśmy szybko się dostać do Varny.
- Drugą możliwością jest zjazd na Constant a następnie na miejscowość Calarasi gdzie przeprawą promową za 10EUR'o zostaniemy razem z samochodem przetransportowani na drugi brzeg Dunaju, jednocześnie znajdziemy się na granicy z Bułgarią. Droga przez Bułgarię jest dość kiepska momentami fatalna, dlatego kierujemy się najkrótszą możliwą drogą na Varne.

Bułgaria

          Na granicy z Bułgarią pamiętamy o opłaceniu winiety oraz opłaty klimatycznej około 2EURo. Nie zależnie jaką drogę wybraliśmy kierujemy się na Varnę skąd kontynuujemy naszą podróż na południe Bułgarii do Złotych Piasków, Słonecznego Brzegu czy też Neseberu itp.


View Larger Map

Ciekawostki

Kuchnia bułgarska
Kuchnia bułgarska

Szopska Sałata Kuchnia bułgarska, choć geograficznie wciąż europejska, dla przeciętnego Europejczyka stanowi duże zaskoczenie. Nieskażona ...

więcej »
Bułgaria - historia
Bułgaria - historia

W starożytności terytorium obecnej Bułgarii zajmowały plemiona trackie, przejściowo także celtyckie, podlegające silnym wpływom kulturowym i po...

więcej »
Błotna kąpiel
Błotna kąpiel

Pomorie - czarna plaża Pomorie to miejscowość oddalona o zaledwie kilka kilometrów od Burgas i Słonecznego Brzegu. Będąc w okolicy warto odwiedz...

więcej »

FORUM

Dodaj wpis
AD 2016  [2016-08-25 17:53:46]     Odpowiedz
Autor: Tom
Jesteśmy w Bułgarii bodajże 6 raz. Pierwsze wyjazdy to nazwijmy, takie macanie tematu. Kolejne to już jakby u siebie. Wiadomo gdzie iść, co zjeść, co zobaczyć, gdzie pojechać. Podróżujemy ZAWSZE przez Rumunię, bo grzech w tym kraju się nie zatrzymać i cokolwiek zwiedzić. NIGDY żadnego zatrucia, uczulenia czy choćby kataru. Może i nie jest to najczystsza część świata, ale na boga, mydło i woda jest wszędzie. Polecam zwłaszcza południe wybrzeża, my zwykle stacjonujemy w Primorsku. Tu jest nasza baza wypadowa na wycieczki po okolicy. Moim skromnym zdaniem - to doskonała alternatywa dla polskiego Bałtyku.
droga  [2015-06-04 20:10:17]     Odpowiedz
Autor: Tomek
Czy jechał ktoś z centralnej Polski: Czechy Słowacja, Węgry , Rumunia, Bułgaria( dalej ale autostradą i szybciej)?
do maniek  [2014-08-14 20:47:41]     Odpowiedz
Autor: paweł
tez byłem w tym roku w aheloy ,i nie wiem jak mozna jechac na 3 noclegi jechałem 26 h z dziecmi 3i 5 lat w tym jazdy 23 h jak sie nie umie jezdzic to nie jechac samochodem tylko leciec samolotem z warszawy 1,45 minut i jestes w burgas ,na plazy w aheloy faktycznie nie wono sie kapac ale za to mozna z brzegu łowic ryby których jest zatrzesienie a na plaze do ravdy jest całae 2 km i spokojnie za darmo sie rozkładasz na fajnej choc waskiej plazy ,ze sie pochorowaliscie to trzeba bylo nie pic ich wody -od dawna kupuje wode w lidlu tamtejszym po 11litrw cena 3 pln na nasze i uzywam jej nawet do mycia zebów i zadne zairowania mojej rodziny nie spotkały -jedzenie jst dobre i tanie za obiad dla czterech osób dwie dorosłe i dwoje dzieci 20-30 lew i jedzenia ze nie da sie zjesc czyli np rybka grilowana makrela 400g salatka szopska ,serca kurczaka salatka mieszana ,kurczaki panierowane w płatkach dla dzieci dwa razy plus 3 porcje frytek plus mizeria plus diwe pity =28 lew z napiwkiem rachunek 24 - co do drogi przez rumunie to tylko drogi główne inne mozna powiedziec nie istnieja i nie ma co ryzykowac za to widoki na karpaty nie zapomniane albo droga przez transynwalska super -dla nie wprawnych kierowców nie polecam wtedy przez serbie jak ktos lubi przygode i jazde autem polecAM JAK NAJBARDZIEJ ,POZDRAWIAM
Re: Maniek  [2014-08-11 09:54:30]     Odpowiedz
Autor: Mateusz
Dlatego wlasnie przed wyjazdem czyta sie fora. W bulgarii bylem juz 5 razy i takie problemy mnie nie spotkaly. 1. Nie wiem kto jeszcze decyduje sie na drogę przez rumunie... chyba ze ktos chce zwiedzac przez serbie jedzie sie 80% po autostradach jedynie na granicy wegiersko->serbskiej moze nas przychamowac korek samej jazdy jest okolo 17h jeden dzien spokojnie mozna dojechac. 2. Bułgaria to nie Grecja/Wlochy gdzie wszedzie sie dba o czystość. Jak do Bułgarii to najlepiej do miejscowości typowo turystycznych tam gdzie jest dużo europejczyków. Słoneczny Brzeg, Złote Piastki. St. Vlas plaże czyszczone codziennie, nie ma takiej możliwości żeby jakieś rury z ściekami były w morze poprowadzone nawet w okolicy. Jedzenie tak jak wszedzie albo idziesz do restauracji dobrej gdzie dostaniesz i zdrowo i jak chcesz to tłusto albo do fast fooda na tłuste jedzienei tak jak wszedzie. 3. i tyle mam do napisania.
Bułgaria  [2014-08-10 10:23:29]     Odpowiedz
Autor: Maniek
Byłem w tym roku w miejscowości Aheloy pomiędzu Nessebar a Burgas niestety jezeli chodzi o czystość to jest jeszcze wiele do życzenia. Np. w tym miejscu nie można się kąpać w morzu bo wpuszczają ścieki do morza (6km od Nessebaru!!) w momencie jak jest wiatr w stronę lądu to poprostu woda jest zielona i śmierdzi nie mówiąc o zanieczyszczeniach bakteriologicznych. Nie odważyłem się wejśc do wody nawet po kolana. Większość ludzi kąpie się w basenach. Byliśmy na plazy w Nessebarze aby się rozłozyć trzeba zapłącić 8 lewa chyba ze ma sie wykupiony pensjonat przy plazy i ma sie to w cenie plaza darmowa = się smietnik i daleko od linii brzegowej. Generalnie jak chcesz spedzić wakacje nad basenem to myślę że znajdziesz bliżej polski tego typu atrakcje np. Słowacja. Co do jazdy samochodem jechałem Słowacja-Węgry-Rumunia ze zwiedzaniem. Słowacja omijajcie autostrady i trasy szybkiego ruchu nie wiem za co płacić 10 euro drogi w stanie rozpadu!!. Węgry stan dróg super dużo jedzie się autostradą widoki piękne winnice wzgórza jadąc przez Tokaj. Rumunia i jej zabytki są super, jestem zachwycony miastami siedmiogrodu. Stan dróg dobry a nawet mam wrażenie że lepszy od naszych niestety dużo policji i dużo wiosek gdzie trzeba zwolnić ale piękne widoki i zabytki w ilościach hurtowych. Nie rozumiem ludzi a spotkałem takich którzy biorą trase Polska - Bułgaria na jeden raz. My braliśmy trzy noclegi w jedna stronę i wcale nam sie nie spieszyło do Bułgarii Nie trzeba rezrwować nigdzie noclegów w kazdej chyba mniejszej nawet miejscowosci są pensjonaty dla rodziny 2 dorosłych + 2 dzieci płaciłem 35-40 euro. Zły stan obwodnicy Bukaresztu warto jechać stroną wschodnią jest w większej częsci już remontowana i lepsza nawierzchnia. Drogi w Bułagrii dobre a nawet bardzo dobre w dużej częsci są odcinki po dwa pasy do wyprzedzania pod górę co kilka kilometrów. I nie prawda że nie ma fotoradarów sa ale dużo mniej niż w Polsce policji prawie nie widać. Widoki ładne w górach, wioski biedne ludzie jeszcze jeżdzą w wozami zaprzęgnietymi w osiołki lub muły widziałem nawet wozy na żelanych obręczach coś co u nas tylko w skansenie. Dlatego warto jechać autem. Moja rada weż dwa tygodnie urlopu jedz zwiedzać Węgry Rumunię przez tydzień a w Bułgarii zostań na 3-4 dnia i tak uzyjesz słońca i arbuzów. Zapomniał bym dodać uwaga na jedzenie w Bułgarii tłuste i chorowalismy.
dla mnie bomba  [2014-04-22 18:23:52]     Odpowiedz
Autor: wszechciech
Nie wiem czym się kierujecie jadąc do Bułgarii na wakacje . Jeśli nastawicie sie na przygodę i nic sobie nie będziecie obiecać to wrócicie z chęcią powrotu. Jeśli macie już jakąś ułożoną projekcję i całe wasze myślenie to chęć dopieszczania to na pewno się rozczarujecie . Ja za tydzień jadę autem 3 raz i wybieram kolejną trasę . W przeciwieństwie do starej Europy w tym kierunku jest jeszcze szansa na zaskoczenie i przygodę . I za to uwielbiam ten kierunek.
bulgaria 2013  [2013-09-26 13:23:36]     Odpowiedz
Autor: elo
Jestem w bulgari co roku jezdzilem przez ukraine,serbie,rumunie klne te drogi co roku ale jak dojade to mi przechodzi .dla porownania wybralem sie z poludnia polski nad polskie morze kolo bydgoszczy wylaczylem nawi jedyne co slychac to fotoradar w tamtych krajach nie uzywam nawi nie ma fotora za to sa fajne widoki
Obzor  [2013-08-29 14:03:06]     Odpowiedz
Autor: Grażka
nie rozumiem o co chodzi ,jeżdzę do Bułagrii i jest super :/ byłam w miejscowości Obzor ,fajne małe miasteczko,jest tanio i ciepło co wiecej trzeba
Bułgaria  [2013-07-27 09:54:39]     Odpowiedz
Autor: Domecki
Właśnie jesteśmy w Bułgarii w Obzor i szału nie ma. Miasteczka brudne, a sama droga do tego kraju ze Szczecina przez Serbię to katastrofa. Wracamy przez Rumunie więc ocenimy jak będzie. Na winietach oszukują już od Czech, gdzie pani zapomniała wydać reszty sprytnie zagadując o technice i miejscu przyklejenia winietki ale wywalczyliśmy my i znajomi z dwóch innych pojazdów. Wjazd do Bułgarii to na granicy nie mają winietek miesięcznych - oczywiście ściema - możemy poruszać się samochodem bez winiety do 30 km od granicy więc lepiej kupić miesięczną w głębi kraju na stacji paliw. Ceny w Bułgarii dużo niższe niż w Polsce w miastach nadmorskich i woda w morzu o niebo cieplejsza co jest plusem. Nie warto wynajmować kwater z Polski tylko tu na miejscu, można łazić po pensjonatach i szukać takiego który nam się podoba. Pokoje przy plaży są niewiele droższe od tych w środku miasteczka a duuużo ładniej wyposażone. Kto się nastawia na zwiedzanie to się może rozczarować, gdyż Bułgaria w części nadmorskiej nadaje się głównie dla tych co lubią leżakować. Zabytków jak na lekarstwo a zjeździliśmy całe wybrzeże. Osobiście porównując Bułgarię z Chorwacją gdzie byliśmy dwa lata temu to Chorwacja wygrywa w cuglach mimo że trochę drożej. Pozdrawia
rumunia  [2013-07-19 20:18:04]     Odpowiedz
Autor: gregor
nigdy przez rumunie!!!!!!!!!!!!!!!!
Bulgaria- juz nigdy  [2012-10-06 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: Jack
Bylem w Obzorze, zwiedzilem Varne. Tragedia!
Re:Nigdy  [2012-10-04 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: facet
Niestety to o czym piszesz jest częściowo prawdą miejscowości nie turystyczne bardzo kiepsko się prezentują, nie wiem gdzie Ty byłeś ale jak mogę Ci doradzić to warto wybrać się do któregoś z kurortów nad morzem: Neseber, Słoneczny Brzeg, Złote Piaski inny świat, bardzo czysto i ładnie plaże codziennie czyszczone i te prywatne i publiczne. Do tego porównując ceny w naszych \"kurortach\" nadbałtyckich do tych z bułgarii to cenowo i jakościowo przegrywamy.
Re: Re:Nigdy  [2017-02-25 20:34:48]     Odpowiedz
Autor: helena
A skąd ty jesteś, z raju, że takie głupoty piszesz, ja nie wyobrażam sobie wakacji bez Obzoru, małe, nizatłoczona plaża, sympatyczni gościnni mieszkańcy, przytulne restauracje i ciepłe morze.... czegóż chcieć więcej..
Nigdy  [2012-10-02 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: Jack
Nie mozna jezdzic do Bulgarii. Bylem, sprawdzilem. Syf jakich malo. Brak kanalizy, zatrucia pokarmowe. Rumunia jest doprawdy cudowna, ale Bulgaria niestety to inny swiat, warto wybrac inny kierunek. Foldery z biur podrozy to photo shop. Nigdy wiecej Bulgarii!,!
Rumunia  [2012-06-12 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: Mariusz
Osobiście bardzo polecam tą trasę, jeśli komuś się nie spieszy i chce zobaczyć sporo ciekawych miejsc to warto przez rumunię przejechać. Oczywiście oprócz zamku drakuli jest super droga Ceauşescu przez Karpaty, wyjeżdza sie na około 2 000m co już robi wrażenie, do tego sporo fajnych miasteczek w górach po drodze. Rumunia jest dość tania, nocleg kosztuje okolo 30zl z sniadaniem ( my rezerwowalismy 2 noclegi w okolicach Sibiu). pozdro dla wybierajacych sie w trase ;)
Re: Do Bułgarii  [2011-08-31 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: Grzegorz
Fajny i praktyczny opis, wybieram sie z Krakowa do Bułarii też przez Rumunię jak wrócę postaram sie podobnie jak mirek opisac droge. Dzieki mirek.
Do Bułgarii  [2011-08-03 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: mirek
Do Bułgarii wyjechaliśmy z Lublina o 2 w nocy. Na granicy Węgiersko-Rumuńskiej (Artand-Bors) byliśmy o 10:30. Na Słowacji godzinna przerwa, dzieci chciały śniadanie, prostowanie kości itd. Następna przerwa na Węgrzech w Tokaju. Spacer po mieście, trzeba powiedzieć, że miasteczko ma swój klimat, oczywiście prawie wszystko pozamykane,(byliśmy wcześnie rano), z wyjątkiem targu i jednego sklepu.Po godzinie przerwy jazda do granicy Rumuńskiej.Na granicy byliśmy ok. 5 min, dwa samochody na naszym pasie przed nami, pogranicznik Rumuński jak podjechałem do niego, wziął paszporty, policzył je, policzył osoby w samochodzie, otworzył akurat mój paszport, był na wierzchu, spojrzał na mnie i serdecznym gestem pokazał, że wita w Rumuni i aby jechać dalej. Za granicą zatrzymaliśmy się na stacji paliw, bardziej z obowiązku, trzeba kupić winietę, zatankowałem przy okazji, ujechałbym jeszcze z 50 km, dzieci skorzystały z toalety, żona wypiła kawę, postój trwał ok. 40 min. Na obiad zatrzymaliśmy się o okolicy Alba, zamówiliśmy obiad, dzieci pobiegały, jest tam nawet fajny plac zabaw przed tym lokalem, tradycyjnie przerwa ok. 1 godz. Najedzeni dojechaliśmy do Bukaresztu ok. 19:30. Szukanie noclegu, kolacja. Przejechaliśmy 1150 km, czystej jazdy komputer wskazał 12,5 godz. Pozostały czas to postoje, wiadomo, jak się jedzie z dziećmi, to trzeba częściej stawać, toaleta itd.Wymieniłem tylko te dłuższe postoje. Nocleg w motelu przydrożnym, bez śniadania był nawet zaletą. Z Bukaresztu wyjechaliśmy o 5 rano, puste ulice, przez miasto przejechaliśmy b. szybko.W Giurgiu na moście (raczej przed mostem)byliśmy przed godz.6. Na przejazd czekaliśmy ok. 20 min. ruch jest wahadłowy, ponieważ jeździ się tylko jedną połową most. 0 kontroli, i jesteśmy w Bułgarii. Za granicą już w Russe obowiązkowy postój ok. 10 min.( trzeba kupić winietę, kilka osób też się zdecydowało na taki krok). Przez miast pusta droga, wjazd na autostradę do Warny, która pamięta jeszcze chyba Żivkowa, ale można zasuwać, co prawda świst od rodzaju nawierzchni jest duży, ale nie jest źle. Na jednym z pierwszych parkingów, stacja paliw, bar, restauracja, toalety, wypijamy kawę, śniadanko i dalej w drogę. Do Warny dojeżdżamy szybko i bez problemowo. Z zaparkowaniem w pobliżu plaży w centrum, kompleks z basenami, port, nie ma żadnego problemu, jedynie przed samą plażą są policjanci, i nie pozwalają zatarasować wejścia na obiekty. Morze Czarne,radość dzieci jest wielka, długo oczekiwana kąpiel może się rozpocząć. Na plaży umiarkowany tłum, jedynie bliżej wody ludzi jest więcej. Po ok. 2 godz.moczenia udaje nam się wyciągnąć dzieciaki z wody, przekonując ich, że do celu naszej podróży jeszcze kawał drogi. Ruch na drodze z Warny do Burgas, dość duży, droga kręta ale malownicza, jedni jadą tak wolno, że robią się konwoje. Mijamy kolejne nadmorskie miejscowości: Galata, Biała,Obzor, Sveti Vlas,Słoneczny Brzeg, Nesebar, Ravda, Aholoy,Pomorie,Sarafovo i jesteśmy w Burgas. Do kościoła katolickiego na mszę w języku polskim spóźniliśmy się,jest ona w niedzielę o 11:30. Kilkanaście min. postoju i ruszamy dalej, pół godz. jazdy i docieramy do celu naszej podróży, Sozopola. Adres znajdujemy bez problemowo. Samej jazdy było 18,5 godz., km 1630. To mój pierwszy wyjazd do Rumunii i Bułgarii. Jeżdżę bez nawigacji, tylko mapa co pewien czas, chyba nieźle, jak na tak długą trasę.
Rumunia  [2011-05-12 00:00:00]     Odpowiedz
Autor: Darek
Droga przez rumunie wbrew temu co niektórzy twierdza jest przyjemna, w szególności polecam droge Ceauşescu przez góry, wspaniałe widoki.